00:00:06:"JAK DENERWOWAÆ LUDZI"
00:00:08:Panie i Panowie, John Cleese
00:00:20:Dziêkujê, dziêkujê
00:00:22:Mi siê ju¿ chyba uda³o...
00:00:25:Dziœ zobaczymy, jak mo¿na denerwowaæ ludzi.
00:00:29:W ¿yciu
00:00:30:Nie uda nam siê oczywiœcie omówiæ ca³ego problemu
00:00:33:Wiêc spójrzcie na to jak na przypomnienie, kilka wskazówek
00:00:35:Jak pomóc ludziom zostaæ neurotykami
00:00:39:Jeœli chcesz denerwowaæ ludzi dla czystej przyjemnoœci
00:00:42:Jest jedna podstawowa zasada, której musisz przestrzegaæ
00:00:45:Nie wolno posun¹æ siê za daleko
00:00:48:Jeœli to zrobisz, zaczn¹ krzyczeæ,
00:00:52: tupaæ i bêd¹ napastliwi, itd
00:00:55:Co pozwoli im uwolniæ ca³e napiêcie i frustracjê,
00:00:58:które tak starannie tworzyliœmy.
00:01:00:A tego przecie¿ byœmy nie chcieli, prawda?
00:01:02:Z odrobin¹ umiejêtnoœci i taktu
00:01:04:Mo¿emy utrzymywaæ dok³adnie te same napiêcia
00:01:07:zakorkowane wewn¹trz tygodniami, miesi¹cami, kto wie...
00:01:09:Z czasem mo¿esz wytworzyæ za³amanie nerowowe
00:01:12:Lub jeszcze lepiej,
00:01:14:trwa³e uszkodzenie komórek nerwowych
00:01:17:By unikn¹æ tego wybuchu gniewu
00:01:18:Cokolwiek robisz, by kogoœ zdenerwowaæ,
00:01:21:powinno wydawaæ siê nieumyœlne
00:01:23:A najwiêkszymi mistrzami tej sztuki
00:01:26:s¹ rodzice.
00:01:40:Eeee, nie chcesz tego ogl¹daæ Malcolm, nie?
00:01:43:W³aœciwie to chcê tato...
00:01:46:A jak moja ulubiona pasierbica,
00:01:47:nie chcesz tego ogl¹daæ Pamela?
00:01:49:Proszê tato!
00:01:51:Oboje chcemy to ogl¹daæ, jeœli nie masz nic przeciw, tato,
00:01:53:to tylko pó³ godziny...
00:01:54:Ja mam mnóstwo roboty, pójdê przygotowaæ obiad
00:01:59:A jest przecie¿ bardzo dobry quiz, który pewnie wolelibyœcie...
00:02:03:Tato, to jest jedyna rzecz, któr¹ chcemy dziœ obejrzeæ,
00:02:04:jeœli nie masz nic przeciw...
00:02:05:Nie, nie mam nic przeciw...
00:02:10:Co to w³aœciwie jest?
00:02:11:To ostatni odcinek  "Opowieœci o dwóch miastach"
00:02:20:Ale to przecie¿ film kostiumowy!
00:02:23:Tak tato
00:02:26:Nie chcecie ogl¹daæ filmu kostiumowego!
00:02:35:Proszê tato
00:02:39:Nigdy bym nie pomyœla³, ¿e chcecie ogl¹daæ film kostiumowy
00:03:07:Nie za du¿o z tego rozumiem
00:03:11:Nie wiem po co ktokowliek chcia³ to ogl¹daæ
00:03:15:Poczytam gazetê
00:03:18:Tato, proszê
00:03:20:T¹ ju¿ czyta³em
00:03:21:Pójdê po inn¹
00:03:24:Nie wiem czemu chcecie to ogl¹daæ
00:03:28:Wiem
00:03:29:Tato, proszê!
00:03:39:Pamelo, widzia³aœ mój niebieski sweterek?
00:03:45:Nie
00:03:46:A Ty Malcolm?
00:03:48:Co?
00:03:49:Czy  widzia³eœ mój niebieski sweterek?
00:03:53:Nie!
00:03:57:Dlaczego nie spytasz taty?
00:03:58:Ciii... On czyta gazetê
00:04:01:Nie wiem po co oni to ogl¹daj¹
00:04:04:To do³uj¹ce, film kostiumowy.
00:04:08:Poczytam gazetê.
00:04:10:Nie mów, kiedy dzieci ogl¹daj¹ telewizjê, kochanie.
00:04:14:Nic nie mówi³em
00:04:15:Tak, mówi³eœ
00:04:17:Powiedzia³em tylko, ¿e zupe³nie nie wiem, po co oni to ogl¹daj¹
00:04:19:A potem powiedzia³em, ¿e poczytam gazetê
00:04:21:To bardzo denerwuj¹ce mówiæ,
00:04:23:jak ktoœ próbuje ogl¹daæ telewizjê
00:04:27:Tak, jest!
00:04:28:Widzisz, on lubi filmy kostiumowe,
00:04:30:czy¿ nie, kochany Malcolmie?
00:04:35:Tak
00:04:36:Jak dla mnie to tylko œmieci
00:04:42:Co robisz?
00:04:44:Wspania³y obiad!
00:04:53:Malcolm, nie podg³aœniaj tak!
00:04:55:Pani Tipi us³yszy.
00:04:58:Mam nadziejê, ¿e przynajmniej my us³yszymy.
00:05:00:Przycisz Malcolm.
00:05:03:Nic nie s³yszê!
00:05:07:Rób co ci matka ka¿e. Chyba nie chcesz jej denerwowaæ
00:05:10:To tylko chwilka
00:05:23:Tato, co robisz?
00:05:25:Robiê papierki do fajek, szkoda pieniêdzy na  czyœciki
00:05:29:Nie móg³byœ tego robiæ cicho?
00:05:38:Ci z nas, którzy prze¿yli lata trzydzieste
00:05:42:wiedz¹
00:05:44:¿e pieni¹dze
00:05:47:nie rosn¹
00:05:49:na drzewach
00:05:51:Proszê tato, chcia³bym pos³uchaæ!
00:05:56:Ja tylko oszczêdzam pieni¹dze
00:06:02:Chcesz kotlety baranie, Pamela?
00:06:05:Dobrze
00:06:07:Chcesz kotletyi rybne, Malcolm?
00:06:09:Cokolwiek!
00:06:10:Groszek?
00:06:11:Tak, cudownie.
00:06:12:S¹ mro¿one
00:06:17:Ziemniaki?
00:06:19:Tak
00:06:22:Nie mamy miêty
00:06:29:Malcolm, nie mamy miêty. Wolisz kurczaka?
00:06:35:Cokolwiek.
00:06:37:Groszku?
00:06:38:Zamknij siê
00:06:43:Malcolm! Nie wolno Ci tak odzywaæ siê do matki!
00:06:48:Nawet na chwilê nie mo¿e przestaæ mówiæ!
00:06:52:Pyta³am tylko, co chcecie na obiad
00:06:58:Lepiej idŸ porozmawiaæ z mam¹!
00:06:59:Ja pójdê
00:07:00:Ty idŸ Malcolm, ty j¹ zdenerwowa³eœ
00:07:03:Spójrz Malcolm, doprowadzi³eœ matkê do p³aczu.
00:07:07:Zdenerowa³eœ j¹.
00:07:08:IdŸ z ni¹ porozmawiaæ.
00:07:10:Chcê to ogl¹daæ!
00:07:14:Co ty, Malcolm! Twoja matka jest najwa¿niejsza.
00:07:27:Uwielbiam quizy.
00:07:30:Wygra³ pan kostkê lodu z monogramem!
00:07:41:Ojciec u¿y³ denerwowania do osi¹gniêcia celu.
00:07:46:Ale jest szczególny rodzaj pani w œrednim wieku
00:07:49:które u¿ywaj¹ denerwowania
00:07:50:jako sposób ¿ycia.
00:07:51:To jedyna rzecz, któr¹ naprawdê potrafi.
00:07:53:Mniej wiêcej o takiej figurze
00:07:56:Jak pieprzniczka.
00:07:56:Jest tu kilka z nich, o tam.
00:08:03:Ambicj¹ ¿yciow¹ pieprzniczki
00:08:06:Jest bycie wœród publicznoœci quizu
00:08:08:Mo¿na j¹ znaleŸæ w centrach handlowych
00:08:09:Blokuj¹c¹ chodnik
00:08:10:Drêcz¹c¹ niemowlaki
00:08:11:Rozsiewaj¹c¹ plotki
00:08:12:I wydaj¹c¹ fortunê na wyprzeda¿ach
00:08:16:Uwielbia martwiæ siê
00:08:17:i byæ zaszokowan¹
00:08:19:Pojedynczo - jest nieznoœna
00:08:20:W grupie - przera¿aj¹ca
00:08:22:Oto ich szwadron w kinie
00:08:29:Denerwuj¹cy w kinomana
00:08:30:Po pierwsze - reaguj¹ w pewien zorganizowany sposób
00:08:37:Ja nigdy bym...
00:08:42:Ja nigdy bym...
00:08:49:Ja nigdy bym...
00:08:52:Potem - komentuj¹ film
00:08:55:O! Idzie do kawiarni!
00:09:08:Otwiera go!
00:09:10:Otworzy³ go
00:09:12:Co on zrobi!
00:09:19:Spójrz na ten kapeleusz!
00:09:23:Poszed³ do kaplicy.
00:09:26:To nie kaplica!
00:09:27:To stacja stra¿y po¿arnej
00:09:35:To dlatego wszêdzie jest tak czerwono.
00:09:36:Ja nigdy bym.
00:09:39:Potem koncentruj¹ siê na nieistotnych szczegó³ach
00:09:43:Ted Thomas
00:09:50:Ten to by³ s³awny
00:09:53:Spójrzcie na jego nos
00:09:54:Czy¿ on nie ma du¿ego nosa
00:09:57:Ale¿ on móg³ w¹chaæ
00:10:01:Kto to jest?
00:10:02:Charleston Hitler
00:10:03:Nie, to by³ ten Niemiec!
00:10:04:Jaki Niemiec?
00:10:05:Hitler!
00:10:06:Hitler nie mia³ du¿ego nosa!
00:10:10:Nie, myœla³am o panu Gordonie, w supermarkecie.
00:10:12:Ja chodzê do marketu, nie wiedzia³am,
00:10:13:¿e pan Gordon jest Niemcem
00:10:16:Ja nigdy bym...
00:10:21:A na koniec za³amuj¹co reaguj¹ na niektóre ¿arty
00:10:27:"A teraz proszê czytaæ z tej tablicê"
00:10:30:"Tak doktorze. b,m,f,m,u,b"
00:10:34:"Tak... Jest pani œlepa albo musia³a zwariowaæ."
00:10:38:"Ma pani jeszcze jakieœ problemy?"!!!!!!!!
00:10:43:"Tak, potrzebujê kijka, by siêgn¹æ du¿ej patelni"
00:10:46:patelni, patelni (ha. ha. ... ha)
00:11:03:Te panie s¹ efektywne, ale nie s¹ zbyt subtelne
00:11:07:Jest doœæ oczywiste, co zamierzaj¹
00:11:09:To jak pójœcie na mecz pi³karski
00:11:11:i dopingowanie dru¿yny, która nie gra
00:11:14:lub za³o¿enie wystrza³owej sukienki na pogrzeb.
00:11:16:Lub podpalenie Julie Andrews.
00:11:18:To denerwuj¹ce, ale oczywiste.
00:11:21:Jest bardziej satysfakcjonuj¹ce
00:11:23:jeœli uda ci siê zdenerwowaæ kogoœ
00:11:24:udaj¹c troskliwoœæ
00:11:38:Wygodnie ci?
00:11:39:Tak, dziêkujê.
00:11:40:Nie jest ci ch³odno?
00:11:41:Nie
00:11:44:Nie jest ci za ciep³o?
00:11:45:Nie, jest mi w sam raz.
00:11:45:- Na pewno?| - Tak
00:11:50:Ale powiedzia³abyœ, gdyby tak by³o?
00:11:54:Tak.
00:11:56:Obiecaj!
00:11:57:Tak, obiecujê.
00:12:01:Nie ma sensu mówiæ tak tylko po to, by sprawiæ mi przyjemnoœæ.
00:12:02:Na prawdê jest mi dobrze.
00:12:05:Dobrze.
00:12:08:Nie wola³abyœ pójœæ gdzieœ indziej?
00:12:10:Nie
00:12:11:Na pewno?
00:12:12:Tak
00:12:13:Wystarczy jedno twoje s³owo...
00:12:14:Nie, naprawdê podoba mi siê tutaj.
00:12:16:Œwietnie, naprawdê œwietnie, cudownie, fenomenalnie
00:12:21:Nie wola³abyœ usi¹œæ tam?
00:12:23:Nie
00:12:25:W³aœnie siê zwolni³o...
00:12:26:Nie
00:12:27:Wydawa³o mi siê, ¿e podoba³ ci siê tamten stolik
00:12:28:Naprawdê nie.
00:12:34:A mo¿e chcia³abyœ siê zamieniæ miejscami ze mn¹?
00:12:35:- Nie| - Mi wszystko jedno. Zamieñmy siê miejscami, jeœli chcesz.
00:12:38:Nie.
00:12:40:Wiem, co zrobimy. Ja wezmê dodatkowe krzes³o i usi¹dê tam
00:12:42:A wtedy ty bêdziesz mog³a usi¹œæ tu albo tam gdzie siedzisz teraz
00:12:45:I nie bêdzie mnie to dotyczyæ
00:12:46:Nie
00:12:51:A mo¿e wolisz usi¹œæ tutaj
00:12:52:Nie
00:12:53:Powiedzia³abyœ
00:12:54:Dobrze mi tutaj i nie ruszam siê st¹d
00:12:58:Gdybym wzi¹³ jeszcze jedno krzes³o, oboje moglibyœmy siedzieæ z tej strony
00:13:01:Ojej, teraz siê gniewasz
00:13:02:Wcale nie.
00:13:03:To dlatego, ¿e jestem uci¹¿liwy?
00:13:04:Nie
00:13:05:Szczerze?
00:13:06:Szczerze
00:13:12:Jesteœ pewna?
00:13:13:Tak
00:13:17:Wiesz co myœlê?
00:13:18:Co?
00:13:20:Myœlê, ¿e gniewasz siê, poniewa¿ usadzi³em ciê tutaj
00:13:25:Nie, nie gniewam siê!
00:13:27:Na pewno?
00:13:28:Tak
00:13:33:Chyba nie jestem dziœ zbyt dobrym kompanem
00:13:38:Nie, to moja wina, jestem rozdra¿niona
00:13:40:Ty jesteœ cudowna, super! To moja wina
00:13:44:Zapomnijmy o tym
00:13:46:Nie jestem dobrym kompanem
00:13:51:Nie jestem, jestem uci¹¿liwy
00:13:53:W porz¹dku
00:13:54:Jestem uci¹¿liwy.
00:13:56:To moja wina, mówi³aœ mi o tym poprzednim razem
00:13:57:Proszê
00:14:00:Czy ja jestem uci¹¿liwy?
00:14:01:Trochê
00:14:04:Chcesz pójœæ
00:14:05:- Nie. - Czy ja mam sobie iœæ?
00:14:05:- Nie. - Mo¿e oboje powinniœmy pójœæ? Lub zostaæ?
00:14:07:Lub ka¿de z nas ma pójœæ albo zostaæ niezale¿nie od drugiego,
00:14:10:mo¿esz wybraæ.
00:14:11:Teraz znów siê gniewasz
00:14:12:Wcale nie.
00:14:13:W³aœnie, ¿e tak.
00:14:14:Nie
00:14:15:Bêdê cicho.
00:14:26:- Zadowolona?| - Tak
00:14:28:- Wygodnie Ci?| - Tak
00:14:31:Mo¿e chcesz zamieniæ siê miejscami?
00:14:32:Mo¿e pójdziemy gdzieœ indziej?
00:14:33:Na pewno?
00:14:34:Mo¿e wezmê jeszcze jedno krzes³o?
00:14:35:Czy jestem uci¹¿liwy?
00:14:36:TAAAAAK
00:14:41:Myœla³em, ¿e nigdy sobie nie pójdzie!
00:14:44:Kelner!
00:14:49:Jest kilka metod denerwowania ludzi przy s¹siednich stolikach.
00:14:53:Najlepsza polega na mówieniu bardzo g³oœno i wymienianie nazwisk, miejsc i rzeczy
00:14:57:Najwiêcej jak tylko to mo¿liwe.
00:14:59:Spróbujmy
00:15:10:Jeœli ktoœ robi to tobie, zaczekaj na odpowiedni¹ pauzê
00:15:13:i zacznij entuzjastycznie klaskaæ
00:15:16:Jeœli trzeba, poproœ potem jeszcze o autografy.
00:15:19:Jednak naj³atwiej denerwowaæ ludzi w restauracji samemu kierownikowi
00:15:24:Albo nie pozwoli ci wejœæ z powodu braku krawata lub marynarki
00:15:30:Albo poniewa¿ twoje buty nie pasuj¹ to chusteczki w butonierce
00:15:33:Najlepsz¹ na to rad¹ jest wziêcie widelca z najbli¿szego stolika
00:15:36:i umieszczenie zêbów widelca oko³o 1 cm wg³¹b jego oczodo³u
00:15:43:Lub biegaj¹ wokó³ twojego stolika zmieniaj¹c czyste popielniczki
00:15:46:i p³aszcz¹c siê dla pochwa³ i uwagi
00:15:49:co jest niemal równie denerwuj¹ce.
00:15:51:W takim przypadku, dobre rezultaty przynosi ignorowanie p³aszcz¹cego siê.
00:16:05:Dobry wieczór madame, dobry wieczór monsieur.
00:16:07:O przepraszam, najpierw powinienem powitaæ madame.
00:16:10:Bez obrazy, sir
00:16:12:Jestem taki g³upi
00:16:14:Proszê pozwoliæ mi wasze p³aszcze.
00:16:15:Nie mamy p³aszczy
00:16:17:Nie chcia³em uraziæ waszej powagi
00:16:19:Ale powinniœcie mieæ p³aszcze w waszym wieku
00:16:21:Wasz zegarek tyka?
00:16:23:Ale pozwólcie mi coœ wzi¹æ - mo¿e krawat
00:16:24:wyprasujemy go
00:16:25:Nie to ¿e nie jest wyprasowany
00:16:27:ale i tak go wyprasujemy
00:16:29:Mo¿e wyprasujemy panu garnitur
00:16:31:A teraz szanowna pani
00:16:32:Szanowna pani wygl¹da dziœ naprawdê dobrze
00:16:34:Co ja mówiê
00:16:37:Szanowna pani zawsze wygl¹da dobrze
00:16:38:Co za g³upiec ze mnie, móg³bym siê kopn¹æ
00:16:41:Kopnê siê
00:16:42:Co ja robiê, jestem tak g³upi, tak siê zagada³em, ¿e pañstwa nie posadzi³em
00:16:48:Bardzo proszê usi¹œæ
00:16:53:Krzes³o szanownej pani jest bardzo czyste
00:16:55:Nasz personel wylizywa³ je przez ca³y dzieñ.
00:16:58:- Czy jest wystarczaj¹co czyste?|- Tak
00:16:59:- Chyba nie, wyli¿ê je do czysta.|- Nie, proszê nie.
00:17:02:dobrze, dobrze...
00:17:04:Siadamy, bardzo dobrze.
00:17:07:Mój panie...
00:17:10:Na krzeœle jest kurz!
00:17:12:Nie dotykaæ, nie dotykaæ!
00:17:14:Na tym krzeœle jest kurz.
00:17:20:Zabierz je i spal!
00:17:22:Ale najpierw rozpakuj nowe krzes³o
00:17:25:O mój panie, odwiedzasz œwiñski chlew!
00:17:28:Przepraszam, muszê siê ukaraæ.
00:17:41:To pañskie nowe krzes³o.
00:17:42:- Odpowiednie?| Tak.
00:17:46:- Wygodnie?| Tak.
00:17:47:Cudownie. Dobrze, dobrze
00:17:49:Teraz - voila - menu.
00:17:56:Dziêkujê.
00:18:05:Dziêkujê.
00:18:06:Dziêkujê.
00:18:10:Co ja robiê, co ja zrobi³em!
00:18:12:Da³em pani menu do góry nogami.
00:18:19:Czy poleca pan kurczaka w curry?
00:18:22:Tak tak, jest cudowny, ale dla pana bêdzie mmmm....
00:18:28:Czy jest ostry?
00:18:29:Tak, tak, bardzo ostry.
00:18:30:Nie lubiê ostrych potraw.
00:18:32:Nie, nie jest zbyt ostry.
00:18:34:Jest bardzo têpy.
00:18:35:Tylko, ¿e ja bym chcia³ œredni.
00:18:37:W³aœnie tak jest. Bardzo, bardzo, ekstremalnie œredni!
00:18:41:Niewiarygodnie œredni!
00:18:43:Sk¹d mi przysz³o do g³owy, ¿e jest ostry!
00:18:47:Mój goœciu, pozwól mi umyæ stopy!
00:18:49:Wiêc pozwól mi je wylizaæ!
00:18:53:Oh! Zaniedbujê wasz¹ wysokoœæ!
00:18:57:Oj! Nie ma serwetki dla waszej wysokoœci!
00:19:02:Nie by³o serwetki!
00:19:09:Co za g³upiec ze mnie!
00:19:11:Co za rzecz! Co za ¿enuj¹ca pijawka ze mnie!
00:19:15:Proszê mnie dŸgn¹æ widelcem, wasza wysokoœæ.
00:19:18:...jeden kurczak w curry...
00:19:21:powinienem byæ spalony ¿ywcem
00:19:22:najpierw brandy...
00:19:24:a potem podpaliæ mnie, t¹ nisk¹ istotê!
00:19:25:Muszê byæ ukarany, a przy okazji, bêdê bardzo smaczny
00:19:31:Chcia³abym hamsa.
00:19:32:A wiêc muszê upiec siê sam.
00:19:35:Najpierw widelec.
00:19:43:Otwórz  piekarnik, muszê wskoczyæ do œrodka.
00:19:51:Jedzenie mo¿e nie jest dobre, ale atmosfera jest szczególna.
00:20:00:Nieszczeroœæ
00:20:01:Polityk mówi¹cy 'moi przyjaciele'
00:20:03:Urz¹d skarbowy pisz¹cy 'pozostajemy do waszych us³ug'
00:20:09:Firma telekomunikacyja mówi¹ca 'przykro nam, ¿e sprawiliœmy k³opot'
00:20:13:Policjant ¿ycz¹cy weso³ych œwi¹t
00:20:15:Tak. Nieszczeroœæ to silny œrodek denerwuj¹cy.
00:20:18:I g³ówn¹ broni¹ w arsenale naturalnych k³amców -
00:20:21:dealerów samochodowych.
00:20:41:Witam panie Alex, jak pan siê miewa?
00:20:42:Dobrze, dziêkujê.
00:20:43:U ¿ony wszystko w porz¹dku?
00:20:44:Tak, œwietnie.
00:20:45:Piêkna pogoda, prawda?
00:20:46:Tak.
00:20:47:Jeœli nie ma pan nic przeciwko, muszê lecieæ...
00:20:48:Przywioz³em samochód...
00:20:49:Piêkny samochód, piêkny model, nigdy nie ma z nimi k³opotów,
00:20:52:nie wiem, czemu przestali je produkowaæ.
00:20:54:Ale ja mia³em z nim pewne k³opoty.
00:20:55:Nie, nigdy nie ma z nimi k³opotu.
00:20:57:Jeœli by by³, zawsze mo¿e go pan przywieŸæ do nas.
00:20:59:Mia³em z nim pewne k³opoty, i przyprowadzi³em go!
00:21:01:Spojrzy pan?
00:21:03:To trudne w tej chwili. W³aœnie mia³em mieæ lunch.
00:21:06:Mo¿e zechce pan zadzwoniæ, umówiæ siê?
00:21:07:Dzwoni³em kilkanaœcie razy, i za ka¿dym razem, gdy podajê nazwisko
00:21:09:coœ nas roz³¹cza.
00:21:11:No tak... Mieliœmy k³opoty z telefonami... Ja nie mog³em siê dodzwoniæ nawet do siebie!
00:21:16:Niech pan po prostu spojrzy.
00:21:19:Mechanik poszed³ na lunch, w tym ca³y problem.
00:21:22:Chcê ¿eby pan tylko zerkn¹³ teraz.
00:21:25:Jak tylko sobie ¿yczy, niech pan prowadzi.
00:21:32:Panie Gibson!
00:21:36:A! Tu pan jest!
00:21:38:Tak, spójrzmy na piêkny...
00:21:39:Proszê. Niech pan prowadzi.
00:21:42:Piêkny model, nigdy nie ma z nimi k³opotów
00:21:43:Nie by³o ani jednej skargi.
00:21:48:Pani Alex ma siê dobrze?
00:21:50:DŸwignia zmiany biegów siê obluzowa³a
00:21:51:Nie, nie, nie.
00:21:53:DŸwignia zmiany biegów siê obluzowa³a.
00:21:54:Niech pan spojrzy.
00:21:56:le pan ni¹ porusza.
00:21:58:Tak? To niech pan spróbuje!
00:22:05:Jest obluzowana!
00:22:10:DŸwignia zmiany biegów siê obluzowa³a.
00:22:14:Na tym polega pana problem.
00:22:16:Zwykle nie mogê nawet wrzuciæ trójki!
00:22:19:To normalne, mo¿na siê spodziewaæ problemów ze zmian¹ biegów w tych nowych modelach.
00:22:22:Tak skrzynia biegów...
00:22:23:Dlaczego nie mogê wrzuciæ trójki?
00:22:25:Niech pan da jej czas! Precyzyjna skrzynia biegów.
00:22:26:S¹ tylko k³opoty przy wrzucaniu trójki.
00:22:27:Nie ma problemu, proszê tylko z nim przyjechaæ.
00:22:34:Mia³em problemy i przyjecha³em z nim
00:22:36:Najlepsza skrzynia biegów
00:22:40:Za³o¿ê siê, ¿e mechanik potrafi j¹ tu z powrotem przykrêciæ
00:22:43:Bardzo mi³o by³o pana widzieæ.
00:22:45:A tylne drzwi wypadaj¹.
00:22:47:Nie nie nie.
00:22:52:A tylne drzwi wypadaj¹.
00:22:53:Nie nie nie.
00:22:57:No to to nie wiem co oni mówi¹....
00:22:59:Denerwuj¹ce, nie - jak napisy przestaj¹ t³umaczyæ co oni mówi¹...
00:23:02:Proszê zadzwoniæ, jakby coœ jeszcze by³o nie tak.
00:23:04:Mi³o by³o pana widzieæ.
00:23:05:Hamulce Ÿle dzia³aj¹!
00:23:06:Niech pan mi tego nie mówi!
00:23:08:Jestem cz³owiekiem od hamulców.
00:23:09:One s¹ niebezpieczne!
00:23:10:Nie ³api¹!
00:23:11:Przecie¿ s¹ ca³kiem nowe!
00:23:14:Nie zatrzymuj¹ samochodu!
00:23:17:Przecie¿ stoi, nie?
00:23:20:Ja wsi¹dê, a pan niech pcha!
00:23:22:Dobrze.
00:23:39:Widzi pan, nawet nie drgn¹.
00:23:43:To ciekawe, bo ja nie w³¹czy³em jeszcze hamulców.
00:23:48:Có¿ - ko³a s¹ sztywne - nie?
00:23:50:S¹ nowiutkie!
00:23:52:Niech pan wsi¹dzie, ja popchnê.
00:23:58:Zwalniamy rêczny!
00:24:21:Powiem panu tak -
00:24:23:PrzyprowadŸ go pan, zobaczymy.
00:24:32:Widzicie - to nie nieudolnoœæ sama w sobie jest denerwuj¹ca
00:24:36:Denerwuj¹ca jest odmowa przyznania siê do nieudolnoœci
00:24:39:Pan Graham Chapman mia³ ostatnio problem z telefonem
00:24:42:Poskar¿y³ siê obs³udze
00:24:44:¿e w przeci¹gu ostatnich szeœciu tygodni
00:24:46:jego telefon nie dzia³a³ przeciêtnie cztery dni w tygodniu
00:24:49:Pomimo conajmniej piêciu wizyt technika
00:24:53:Obs³uga odpowiedzia³a, ¿e problem w tym, ¿e - cytujê -
00:24:57:"Na tej wyspie jest zbyt wielu ludzi"
00:25:01:Mo¿na przypuszczaæ, ¿e plan poprawy jakoœci us³ug telefonicznych
00:25:03:zawiera deportacjê wybranych abonentów
00:25:07:lub wrêcz coœ takiego
00:25:10:Witam. Przyszed³em poprawiæ jakoœæ us³ug telefonicznych
00:25:17:Jesteœmy tak samo traktowani przez banki
00:25:20:Kierownik banku denerwuje ludzi pisz¹c do nich natychmiast
00:25:24:gdy powstaje najmniejszy debet
00:25:27:Radzê ci, jeœli mia³eœ takie k³opoty w przesz³oœci
00:25:29:lecz obecnie masz oszczêdnoœci
00:25:30:napisaæ do swojego kierownika banku
00:25:32:wskazuj¹c, ¿e jest ci winny pieni¹dze
00:25:33:i ¿eby ³askawie wpad³ i o tym porozmawia³
00:25:38:Banki jako takie zajmuj¹ siê robieniem pieniêdzy
00:25:41:Wiêc kiedy dostaj¹ twoje, staraj¹ siê uczyniæ odzyskanie ich
00:25:43:najtrudniejszym, jak to mo¿liwe
00:25:47:Z tego powodu, otwieraj¹ oddzia³y w chwili,
00:25:48:gdy przychodzisz do pracy
00:25:49:A zamykaj¹ dwie godziny przed twoim wyjœciem.
00:25:53:I jeœli poœwiêcisz swoj¹ przerwê obiadow¹,
00:25:55:by do³¹czyæ do wœciek³ej kolejki przed bankiem,
00:25:57:nie wiñ jedynego kasjera na s³u¿bie za powolnoœæ obs³ugi.
00:26:01:Przecie¿ wszyscy sprytniejsi kasjerzy wyszli na obiad.
00:26:05:W ten sposób godziny pracy banku zosta³y starannie przykrojone
00:26:08:do potrzeb dwóch grup ludzi -
00:26:11:bezrobotnych
00:26:12:i bankowych rabusiów
00:26:14:wzrost liczby rabusiów bankowych w Wielkiej Brytanii
00:26:18:nie jest tak przera¿aj¹cy, jak by siê mog³o wydawaæ.
00:26:20:Wiadomo ju¿, ¿e oko³o 70% z nich
00:26:22:to tylko sfrustowani klienci,
00:26:24:próbuj¹cy odebraæ w³asne pieni¹dze
00:26:27:Tak, banki s¹ szaleñczo pazerne.
00:26:30:Ale, dla w niektórcy bardziej ekscentrycznych zawodach,
00:26:32:pieni¹dze nie s¹ najwa¿niejsze
00:26:35:Wszyscy wiemy, czego chc¹ aktorzy
00:26:39:Musia³em siê z tob¹ zobaczyæ, kochany
00:26:42:Nikomu nie schlebiam, ale musia³em ciê zobaczyæ
00:26:44:By³eœ cudowny dziœ wieczór, kochany!
00:26:46:Dziêkujê, dziêkujê bardzo...
00:26:47:Nie, nie, serio mówiê, by³eœ fantastyczny.
00:26:53:Œpiewa³eœ jak natchniony!
00:27:00:Dziêkujê, to  bardzo mi³e
00:27:07:Myœla³em, ¿e ca³y..., ca³e przedstawienie,
00:27:08:posz³o, posz³o
00:27:12:dobrze dziœ wieczór.
00:27:14:Tak, to bardzo satysfakcjonuj¹ce.
00:27:22:Myœla³em, ¿e ka¿dy...
00:27:24:ka¿dy...
00:27:26:wypad³ dobrze...
00:27:28:Tak, tak. Ca³kiem dobrze.
00:27:34:By³em ca³kiem zadowolony...
00:27:38:Myœla³em...
00:27:43:¯e mój kawa³ek wydawa³ siê...
00:27:48:Nie nie, twój kawa³ek by³ ca³kowicie cudowny, super-hiper
00:27:54:Ale ja te¿ œpiewa³em podobnie jak...
00:27:57:Co?
00:28:00:No...
00:28:03:Ja.
00:28:04:A! Ty?
00:28:06:Tak.
00:28:06:Tak, w³aœciwie...
00:28:08:Tak?
00:28:09:Myœlê, ¿e twój wystêp by³ wystarczaj¹co dobry.
00:28:13:Ty dziwko!
00:28:21:Widzicie, pochwa³y to jedna z najtrudniejszych rzeczy
00:28:24:do wyci¹gniêcia z ludzi
00:28:25:Dlatego dopominanie siê ich jest tak silnie denerwuj¹ce
00:28:27:Kobiety próbuj¹ wyci¹gn¹æ z nas pochwa³y
00:28:29:obra¿aj¹c same siebie
00:28:32:'Przepraszam za ten ba³agan'
00:28:35:Zmuszaj¹c nas do odpowiedzi
00:28:36:- 'ale¿ sk¹d, wszystko wygl¹da œwietnie'
00:28:38:Lepsz¹ odpowiedzi¹ by³oby
00:28:40:'Nie ma za co, uwielbiam ma³e œmietniska"
00:28:43:Oczywiœcie, nasze "pieprzniczki"
00:28:45:nie musz¹ wyci¹gaæ z nas pochwa³, by denerwowaæ
00:28:48:S¹ denerwuj¹ce, bez wzglêdu na to, czego chc¹.
00:28:53:A oto nasz kolejny uczestnik!
00:28:56:Zapraszam tutaj!
00:28:57:Nie, nie, tutaj!
00:29:01:Cudownie, cudownie.
00:29:03:- Jak ma pani na imiê?| - Teddy?
00:29:05:Nie, to moje imiê. Jak pani ma na imiê?
00:29:07:- Morris.|- Ach, pani Morris, tak siê cieszê pani Morris.
00:29:10:A jakie pani imiê dosta³a na chrzcie?
00:29:11:Jestem metodystk¹, Damon.
00:29:13:Teddy.
00:29:14:Teddy - jestem metodystk¹.
00:29:15:Bez religii pani Morris,
00:29:16:Jak ma pani na imiê?
00:29:20:Rozumiem. Któr¹ z nagród ma pani na oku?
00:29:24:Chcia³abym pancernik, Ethel.
00:29:25:Czemu chce pani pancernik?
00:29:27:Nie wiem.
00:29:29:Œwietnie
00:29:30:Mam 92 lata!
00:29:32:Gratulujê, pani Morris.
00:29:36:Nie, nie jeszcze pytania.
00:29:37:Mam 96 lat!
00:29:38:To wspaniale, pani Morris!
00:29:42:Skoñczy³am dziœ 103 lata!
00:29:45:Tak.
00:29:46:By³am siódmym z piêciorga dzieci.
00:29:48:Œwietnie, œwietnie.
00:29:49:A teraz pierwsze pytanie
00:29:52:Czy dostanê pancernik?
00:29:54:Nie, najpierw musi pani odpowiedzieæ na pytanie.
00:29:56:Pani Moris.
00:29:57:Tu jestem!
00:29:58:Mam ciê, Teddy!
00:30:04:Pani Morris pierwsze pytanie -
00:30:05:Jaka jest pierwsza litera alfabetu?
00:30:26:B
00:30:28:nie, nie prawie...
00:30:29:C
00:30:30:nie
00:30:31:D
00:30:31:nie, nie, nie,
00:30:32:do ty³u, do ty³u!
00:30:33:wróæ tutaj
00:30:34:chodzi³o mi o litery
00:30:36:C - Tak...
00:30:38:B - Tak...
00:30:40:Q!
00:30:41:Nie, nie, pani Morris
00:30:47:Co jedz¹ konie?
00:30:49:Miêso!
00:30:50:Nie, nie.
00:30:51:Inne konie
00:30:52:Nie, nie.
00:30:54:Co jedz¹ konie?
00:30:55:Kraby!
00:30:58:Konie nie s¹ miêso¿erne!
00:30:59:Co?
00:31:00:Œwietnie pani Morris!
00:31:04:Mam 640 lat, Ingrid!
00:31:07:To cudownie pani Morris.
00:31:10:Teraz drugie pytanie -
00:31:13:jakie zwierzê wydaje odg³os 'miau'?
00:31:17:wielb³¹d!
00:31:18:nie, nie - 'miau'!
00:31:19:aaa, ryba
00:31:24:kort.
00:31:25:co?
00:31:25:kort.
00:31:26:Prawie
00:31:29:autobus
00:31:31:samolot
00:31:34:motorowa ³ódŸ rakietowa!
00:31:34:Nie, nie nie!
00:31:42:JAKIE ZWIERZÊ wydaje odg³os 'miau'?
00:31:46:A to ³atwe - kot.
00:31:50:To dlaczego powiedzia³a pani
00:31:51:'motorowa ³ódŸ rakietowa'?
00:31:52:Mam 143 lata!
00:31:54:Tak...
00:31:56:A teraz trzecie i ostatnie pytanie
00:32:00:Denerwuje siê pani?
00:32:01:Nie
00:32:02:Odpowiedzia³am dobrze! Odpowiedzia³am na ostatnie pytanie!
00:32:04:Nie, nie
00:32:05:To by³o ostatnie pytanie! Wygra³am pancernik!
00:32:06:Ostatnie pytanie brzmi -
00:32:08:W którym roku....
00:32:10:Odpowiedzia³am! Odpowiedzia³am, wygra³am pancernik!
00:32:17:Ju¿ dobrze, dajcie jej ten pancernik!
00:32:20:Wygra³am.
00:32:22:Nie musia³em byæ prowadz¹cym quizu
00:32:25:Gdybym siê troche pouczy³, móg³bym byæ pomocnikiem w laboratorium.
00:32:28:A teraz nasz nastêpny uczestnik!
00:32:36:Zauwa¿yliœcie ju¿ pewnie,
00:32:38:¿e denerwuj¹cy jest
00:32:39:nie tylko sposób
00:32:42: w jaki ludzie wyci¹gaj¹ z was ró¿ne rzeczy
00:32:44:Chodzi tak¿e o metody
00:32:45:jakie stosuj¹ dla ukrycia raczej oczywistych motywów
00:32:48:bogaci nie mówi¹ -
00:32:50:'potrzebujemy wiêcej pieniêdzy'
00:32:51:mówi¹
00:32:52:'ten wzrost opodatkowania hamuje indywidualn¹ zachêtê'
00:32:56:Zwi¹zki zawodowe nie mówi¹ -
00:32:58:'potrzebujemy wiêcej pieniêdzy'
00:32:59:Mówi¹
00:33:00:'Wtr¹canie siê rz¹du w negocjacje p³acowe
00:33:02:utrudnia realizacjê podstawowych celów zwi¹zków zawodowych'
00:33:07:Podobnie rzecz siê ma przy znacznie mniejszej skali
00:33:09:Porównajcie to
00:33:13:Witaj Tom
00:33:14:Podwieziesz mnie?
00:33:16:Oczywiœcie, nie ma problemu.
00:33:18:Z tym
00:33:26:O czeœæ Tom!
00:33:28:Jak siê masz?
00:33:29:Dobrze, dziêkujê. A ty?
00:33:30:Dobrze, dziêkujê.
00:33:31:- Jak tam nowy samochód?| - Dobrze. Jestem z niego bardzo zadowolony.
00:33:36:Wiêkszy ni¿ poprzedni, nie?
00:33:37:Tak, tak, znacznie wiêcej miejsca.
00:33:41:Nie mogê tak sobie staæ i gadaæ. Muszê lecieæ.
00:33:46:Robi siê póŸno. O! bardzo póŸno.
00:33:52:Zostajesz jeszcze d³ugo?
00:33:55:Nie, nie nie d³ugo.
00:33:57:Nie warto, jasne.
00:34:03:Znasz okolicê,
00:34:05: wiesz gdzie jest stacja?
00:34:07:Tak, tak, przeje¿d¿a³em tamtêdy...
00:34:08:To d³u¿szy spacerek.
00:34:10:Tak podejrzewa³em...
00:34:13:Cholera.
00:34:19:Wygl¹da na deszcz
00:34:20:Tak?
00:34:21:Bêdzie padaæ.
00:34:23:Ulewa, cholerna pogoda.
00:34:28:No to chyba bêdê lecia³, wezmê taryfê.
00:34:31:Tak, tak, myœlê, ¿e tak bêdzie ci najwygodniej
00:34:34:Tak w³aœnie zrobiê.
00:34:39:Nie znasz numeru po taksówkê?
00:34:43:Nie, szuka³bym w ksi¹¿ce.
00:34:46:O tak, to œwietny pomys³. Tak zrobiê.
00:34:50:Strasznie s¹ drogie.
00:34:55:Szalenie.
00:34:56:Taksówki?
00:34:57:Tak.|No wiesz, benzyna jest droga...
00:35:00:Tak, jest, nie op³aca siê jeŸdziæ teraz samemu.
00:35:05:Spójrz na t¹ pogodê. Leje!
00:35:16:Pójdê postaæ na deszczu...
00:35:18:.... i znaleŸæ podwózkê.
00:35:20:Ach, liczy³eœ na to, ¿e ciê podwiozê?
00:35:22:Nie, nie, mam nadziejê, ¿e nie pomysla³eœ...
00:35:30:Ale jeœli...
00:35:32:Nie, nie jestem samochodem.
00:35:35:Wiêc dlaczego do cholery nie powiedzia³eœ od razu!
00:35:39:O Frank!
00:35:45:Tutaj denerwant nie dosta³ podwózki,
00:35:47:ale i tak nie mia³ na ni¹ szans
00:35:49:Ale przynajmniej mia³ 2 minuty zabawy
00:35:50:Wiêc pamiêtaj
00:35:51:Nigdy nie proœ o nic bezpoœrednio
00:35:54:Podejœcie poœrednie
00:35:55:jest znacznie bardziej pogarsza sprawê
00:35:58:WeŸcie matki
00:35:59:S¹ zbyt zdolne
00:36:00:by za³o¿yæ ci prawdziw¹ kulê z ³añcuchem,
00:36:02:Od tego da siê uciec.
00:36:14:Mi³o, ¿e jesteœ z nami na wielkanoc.
00:36:17:Mi³o jest byæ w domu na wielkanoc.
00:36:20:Dawno nie by³eœ w domu na wielkanoc.
00:36:26:By³em podczas ostatniej wielkiejnocy.
00:36:28:Tak, ale to by³o dwanaœcie miesiêcy temu.
00:36:33:Trudno siê z tym k³óciæ.
00:36:42:Co mamy dziœ wieczorem do roboty?
00:36:45:Myœleliœmy o mi³ym spokojnym wieczorze w domu.
00:36:53:Naprawdê, mi³y spokojny wieczór w domu?
00:36:56:To dziwaczny pomys³? Kto wymysli³ coœ takiego?
00:36:59:To bêdzie przyjemny odpoczynek dla nas wszystkich.
00:37:01:Tak, ja chyba skoczê do pubu.
00:37:04:Bo mo¿emy poogl¹daæ telewizjê.
00:37:06:do pubu na pó³ godzinki
00:37:07:bo nie widzimy ciê ostatnio czêsto
00:37:11:A jak ju¿ ciê widzimy, chcemy spêdzaæ ten czas razem,
00:37:14:To tylko trzydzieœci minut.
00:37:15:Bo jak ju¿ jesteœ, w³aœciwie z nami nie rozmawiasz.
00:37:24:Matko.
00:37:26:Od kiedy przyjecha³em do domu dwa dni temu.
00:37:28:Omówiliœmy szczegó³owo -
00:37:30:skarpetki, ciep³e ubieranie siê, praktyczn¹ bieliznê,
00:37:36:moje zbyt d³ugie w³osy, problemy pani Gascot z czwórk¹
00:37:40:Co siê sta³o z br¹zowo-zielonym swetrem
00:37:42:Jak to zadajê siê z nieodpowiednimi ludŸmi
00:37:44:I jak bardzo z tat¹ nie lubicie jak latam
00:37:48:Co jest, jak siê domyœli³em,
00:37:49:jest jednym z problemów w tym
00:37:51:¿e jestem pilotem
00:37:54:Nie rozwa¿aliœmy dylematów moralnych XX wieku,
00:37:58:ale z pewnoœci¹ rozmawialiœmy, mamo.
00:38:02:A w³aœciwie dlaczego chcesz iœæ do pubu?
00:38:08:A wiêc s³ysza³aœ?
00:38:10:Mam ochotê na szybkiego drinka.
00:38:12:Od niedawna jesteœ w domu
00:38:13:a ju¿ gdzieœ chcesz lecieæ?
00:38:16:Jestem w domu od dwóch dni
00:38:19:Chcê tylko wyjœæ do pubu!
00:38:22:Jeœli pub jest dla ciebie wa¿niejszy
00:38:25:ni¿ w³asna matka.
00:38:28:Nie widujê ciê czêsto,
00:38:32:a to ¿adna zabawa siedzieæ z nim.
00:38:37:Nie bêdzie mnie od 9 do 9.30
00:38:41:Nie s¹dzê, ¿e pozostanê z wami jeszcze d³ugo
00:38:45:Jeœli odejdziesz miêdzy 9 a 9.30 to bêdzie pech.
00:38:50:O Bo¿e! Ona bêdzie p³akaæ!
00:38:54:Tato!
00:38:55:Mama bêdzie p³akaæ.
00:38:58:Jak mo¿esz byæ tak okrutny?
00:39:00:Dobrze, przestanê byæ okrutny.
00:39:03:Nie pójdê do pubu.
00:39:05:Bêdê siedzia³ i odpoczywa³.
00:39:07:Zrobiê listê znanych dusicieli.
00:39:10:Dobry pomys³. Cieszê siê, ¿e chcesz zostaæ.
00:39:14:Tak, postanowi³em zostaæ i raczej nie wyjdê
00:39:19:Bêdê siedzia³ i odpoczywa³.
00:39:22:Wyje¿d¿am pojutrze.
00:39:24:U¿yjê konia trojañskiego.
00:39:32:Nie mo¿esz siê doczekaæ
00:39:33:powrotu do Londynu, czy¿ nie?
00:39:35:Nie mamo,
00:39:36:Uwielbiam siedzieæ w domu
00:39:38:Wspaniale spêdzam czas
00:39:39:Nie podoba ci siê w domu
00:39:40:Podoba mi siê
00:39:42:Wcale
00:39:44:Tato
00:39:45:Numer dwa
00:39:49:Naprawdê uwielbiam byæ w domu
00:39:52:Jest trochê za spokojnie, ale mam za to przyjemnie odpoczywam
00:39:57:Muszê wróciæ do Londynu pojutrze
00:39:59:Ale spróbujê wróciæ za dwa tygodnie
00:40:04:To mi³e synku!
00:40:06:Co ja zrobi³em, co ja powiedzia³em!
00:40:07:Spróbuj dotrzeæ na pi¹tkowy wieczór,
00:40:11:a nie w sobotê rano.
00:40:14:Tak, tak, ale
00:40:17:mogê chcieæ wyjœæ coœ przek¹siæ w sobotê wieczór
00:40:22:Dobrze, jeœli przyjedziesz w pi¹tkowy wieczór
00:40:26:I wyjedziesz w poniedzia³ek rano
00:40:29:Dobrze
00:40:30:- Po œniadaniu!|- Dobrze
00:40:43:Musisz wychodziæ w sobotni wieczór?
00:40:47:Dobiliœmy targu!
00:40:53:To nic nie da mamo! Dobiliœmy targu!
00:40:56:Z kim zamierzasz wyjœæ w sobotni wieczór?
00:40:58:Czy to ma znaczenie?
00:41:00:Twoja matka ma prawo wiedzieæ takie rzeczy.
00:41:06:Nie, nie ma.
00:41:11:Nie bêdzie mnie z wami zbyt d³ugo.
00:41:14:Nie, to ju¿ by³o.
00:41:21:Tato!
00:41:22:Numer cztery.
00:41:24:Dobrze, dobrze ju¿,
00:41:29:Powiem ci kto.
00:41:30:Kto?
00:41:32:Christine Weeden.
00:41:36:Christine Weeden?
00:41:39:Nie zamierzasz zadawaæ siê z heretyczk¹?
00:41:44:Mamo! Ona jest córk¹ dr Weeden!
00:41:49:Ju¿ ciê w ogóle nie rozumiem
00:41:55:Gdzie by³ nasz b³¹d?
00:41:59:Znowu!
00:42:02:Numer piêæ!
00:42:04:Czemu chcesz iœæ z Christine?
00:42:17:Bo jest rozwi¹z³¹ kobiet¹!
00:42:23:Jest?
00:42:27:Christine?
00:42:29:Nie sposób jej zaspokoiæ!
00:42:34:Naprawdê?
00:42:37:Czemu nie pójdzeisz do pubu?
00:42:40:Muszê podzwoniæ tu i tam.
00:42:46:Jak dzia³a jej umys³?
00:42:54:Mo¿liwe jest denerwowanie ludzi
00:42:56:w niemal ka¿dej sytuacji.
00:42:57:Na przyk³ad
00:42:58:S³yszeliœcie kiedyœ historiê
00:43:00:dwóch pieknych blondynek
00:43:02:w czasie pierwszej wizyty na pla¿y nudystów
00:43:05:jedna z nich zauwa¿a
00:43:07:
00:43:13:Nie wiedzia³am, ¿e on gra na skrzypcach.
00:43:16:A ta historia pokazuje,
00:43:18:jak denerwuj¹ce s¹ awarie sprzêtu
00:43:26:Mam w g³owie s³owo
00:43:28:Odgadnij co to
00:43:31:Coœ na n...
00:43:32:Niebo.
00:43:33:Tak.
00:43:38:Mam w g³owie s³owo
00:43:39:Odgadnij co to
00:43:40:Coœ na ch...
00:43:41:chmury
00:43:42:Tak
00:43:45:Ale nuda!
00:43:48:Mam doœæ tej gry, spróbujmy czegoœ innego
00:43:53:Wiem co!
00:43:57:Witam, tu mówi wasz kapitan!
00:44:01:Nie ma ¿adnych powodów do niepokoju!
00:44:10:Nie, nie, nie, daj im pomyœleæ!
00:44:14:Myœl¹, jaki mog³by byæ powód do niepokoju...
00:44:18:Skrzyd³a mog¹ siê paliæ.
00:44:19:Skrzyd³a siê nie pal¹.
00:44:23:Teraz myœl¹ - po co on to mówi?
00:44:27:Wiêc my powiemy...
00:44:29:Jak siê maj¹?
00:44:30:Przestali jeœæ, wygl¹daj¹ na zaniepokojonych.
00:44:31:Dobrze
00:44:32:Chwila! Jeden idzie do toalety!
00:44:34:Jest ju¿?
00:44:36:Zamyka drzwi...
00:44:37:Teraz
00:44:38:Dobrze
00:44:39:1... 2... 3...
00:44:42:Proszê natychmiast wróciæ na swoje miejsca i zapi¹æ pasy
00:44:49:O jest - biegnie miêdzy rzêdami dopinaj¹c rozporek!
00:44:53:Zrobiê teraz lêkliwy spacerek!
00:44:55:Zasady bezpieczeñstwa!
00:44:57:Tak - zasady bezpieczeñstwa!
00:44:58:Proszê s³uchaæ uwa¿nie!
00:45:02:Chcê wam przypomnieæ o niektórych zasadach bezpieczeñstwa
00:45:04:W przypadku zagro¿enia, jest bardzo wa¿ne, by
00:45:06:
00:45:10:gdy s³ychaæ sygna³ alarmowy
00:45:17:Teraz siê bêdzie dzia³o!
00:45:20:Œwietnie! Œwietnie!
00:45:23:Mam pomys³!
00:45:26:Znajdziecie wasze kamizelki ratunkowe
00:45:28:pod siedzeniami
00:45:30:S¹ po lewej.
00:45:31:Niech trochê podrapi¹
00:45:35:Przepraszam, znajdziecie je na pó³ce nad g³ow¹
00:45:38:Ale nie odpinajcie pasów!
00:45:41:Œwietne, to by³o cudowne!
00:45:44:Powiniœcie to widzieæ
00:45:48:Klapy nad waszymi oknami s¹ gotowe do otwarcia
00:45:51:Proszê odpi¹æ pasy i nacisn¹æ awaryjne fotoaparaty
00:45:55:z ty³u waszych siedzeñ.
00:45:58:Cudowne, wszyscy wspinaj¹ siê przez fotele
00:46:03:Proszê znaleŸæ awaryjn¹ sp³uczkê w toalecie z ty³u samolotu
00:46:07:i zwolnijcie j¹.
00:46:10:Ale nie odpinajcie pasów!
00:46:13:To ich usadzi³o na miejscach!
00:46:15:Sp³uczka awaryjna musi byæ zwolniona.
00:46:17:Ale nie opuszczajcie swoich miejsc!
00:46:18:Bez paniki!
00:46:19:Teraz podamy herbatê.
00:46:20:Nadmuchajcie kamizelki ratunkowe!
00:46:22:I zgaœcie papierosy!
00:46:24:Proszê zdj¹æ baga¿e z pó³ek nad waszymi g³owami
00:46:25:I umieœciæ je na pó³kach po przeciwnej stronie samolotu.
00:46:27:Z wyj¹tkiem baga¿u podrêcznego
00:46:28:...na którym powinniœcie usi¹œæ!
00:46:32:Spójrz teraz!
00:46:35:Czekajcie!
00:46:41:Wszyscy wyskoczyli!
00:47:06:Nie zdziwi³bym siê,
00:47:07:gdyby by³y z tego jakieœ problemy.
00:47:18:Co za wspania³e okazje maj¹ piloci
00:47:21:I poborcy podatkowi, i politycy
00:47:23:i kieruj¹cy ruchem, muzycy folkowi
00:47:26:spece od reklamy
00:47:27:operatorzy telefoniczni
00:47:29:obs³uga telefonów
00:47:30:i tele...
00:47:35:...przepraszam, jestem doœæ wra¿liwy na tle telefonów
00:47:38:Zrobili mi to,
00:47:39:czego ja próbujê was nauczyæ robiæ innym.
00:47:42:Czy wiecie, ¿e rozwój brytyjskiej telekomunikacji
00:47:45:jest jedynym powodem
00:47:46:ogromnego wzrostu u¿ycia go³ebi pocztowych
00:47:51:Ludzie, których nie staæ na go³êbie
00:47:53:zamiast telefonowaæ
00:47:54:wychodz¹ po prostu przed dom
00:47:55:I krzycz¹
00:47:56:Ta wiadomoœæ do Johna Springsa,
00:47:59:10 Aleja w Grimsby
00:48:01:przyjadê o 14 podpisano Elaine
00:48:03:podajcie dalej
00:48:05:Nie wa¿ne, nie wa¿ne
00:48:07:Ci wszyscy ludzie, których wspomnia³em
00:48:08:Poborcy podatkowi, spece od public relations...
00:48:10:Maj¹ wspania³e mo¿liwoœci denerwowania nas wszystkich
00:48:14:Ale mo¿emy siê odgryŸæ skargami
00:48:16:Jeden cz³owiek, którego w³adza jest niemal absolutna,
00:48:19:przed którym nie ma obrony
00:48:21:jest cz³owiek, który przeprowadza rozmowê o pracê.
00:48:26:Proszê
00:48:31:Proszê usi¹œæ
00:48:32:Dziêkujê
00:48:40:Móg³by pan wstaæ na chwilê?
00:48:43:Dziêkujê
00:48:44:Proszê usi¹œæ.
00:48:48:Oczywiœcie
00:48:55:Mi³y ranek!
00:48:56:- Mi³y ranek!
00:48:58:Mi³y ranek!
00:49:01:- Mi³y ranek!
00:49:03:Proszê powiedzieæ, dlaczego powiedzia³ pan ranek
00:49:05:jeœli wie pan doskonale, ¿e mamy popo³udnie?
00:49:08:Pan powiedzia³ 'mi³y ranek'!
00:49:14:Mi³e popo³udnie!
00:49:15:- Mi³e popo³udnie!
00:49:17:Ojej!
00:49:19:Dobry wieczór!
00:49:21:Do widzenia!
00:49:33:Jak pan myœli, dlaczego dzwoni³em?
00:49:36:Nie zapyta pan dlaczego dzwoni³em?
00:49:39:Nie! Mo¿e!
00:49:48:Dlaczego pan dzwoni³?
00:49:50:A jak pan myœli?
00:49:52:5... 4... 3...
00:49:55:2... 1...
00:49:56:Nie nie nie
00:49:58:Za póŸno, za póŸno
00:50:03:Przepraszam... proszê wybaczyæ.
00:50:09:Dobraaaanoooc!
00:50:14:Przepraszam, ale bêdê musia³ zadaæ to pytanie.
00:50:16:Czy to rozmowa kwalifikacyjna na kurs zarz¹dzania?
00:50:17:Tak, to rozmowa kwalifikacyjna na kurs zarz¹dzania.
00:50:23:Doooobraaanoc.
00:50:27:Chyba sobie nie radzê...
00:50:30:Dlaczego tak pan powiedzi³a³
00:50:31:Nie wiem
00:50:31:Powiedzia³ pan tak, bo pan nie wie?
00:50:33:5... 4... 3...
00:50:35:2... 1...
00:50:36:zero!
00:50:49:Przepraszam, jestem nieco zmieszany
00:50:51:Nie spyta mnie pan, dlaczego to zrobi³em?
00:50:54:Nie jest pan ciekawy?
00:50:55:Jestem.
00:50:56:Wiêc?
00:50:59:Nazwisko!?
00:51:00:- Co?|- Jak siê pan nazywa?
00:51:01:David
00:51:02:Na pewno?
00:51:03:Tak.
00:51:03:David na pewno.
00:51:04:Nie, nie, Thomas.
00:51:05:Thomas, na pewno.
00:51:06:Nie - David Thomas
00:51:08:Na pewno. David Thomas Na Pewno.
00:51:12:Dooobraaanoooc
00:51:16:Znowu to samo.
00:51:18:Dooobraaanoooc
00:51:23:Nie wiem co robiæ, jak pan tak robi.
00:51:26:Niech pan zrobi cokolwiek.
00:51:29:Dooobraaanoooc
00:51:34:5... 4... 3...
00:51:36:2... 1...
00:51:39:Dobrze.
00:51:42:Dobrze?
00:51:43:Bardzo dobrze.
00:51:48:Jesteœmy gotowi
00:51:58:Dobra.
00:51:59:Jeszcze raz
00:52:01:Dooobraaanoooc
00:52:19:Co siê dzieje?
00:52:20:Dosta³ pan bardzo dobre oceny!
00:52:21:Nie obchodzi mnie to, chcê wiedzieæ, co jest grane!
00:52:23:Myœlê, ¿e pan próbuje celowo mnie poni¿yæ!
00:52:25:Myœlê, ¿e wezwa³ mnie pan tu, ¿e by siê bawiæ moim kosztem!
00:52:28:Traktuje mnie pan jak zwierzê cyrkowe!
00:52:30:Powiem panu co zrobiê!
00:52:31:Wyjdê st¹d i powiem wszystko policji
00:52:34:Opowiem co pan robi ludziom
00:52:36:I postaram siê, ¿eby nie móg³ pan ju¿ tego wiêcej robiæ!
00:52:38:Ty wstrêtna ma³a pokrako!
00:52:40:I co powiesz na to?
00:52:47:Bardzo dobre oceny! Bardzo dobre!
00:52:52:Dosta³em wiêc robotê?
00:52:54:Nie. Niestety nie. Wszystkie wolne etaty
00:52:56:zosta³y zape³nione kilka tygodni temu.
00:53:01:Dooowiiiidzeeeeniaaa.
00:53:09:Ale niewielu z nas ma takie wspania³e mo¿liwoœci
00:53:11:kaleczenia osobowoœci, jak ten przes³uchuj¹cy
00:53:15:Wszyscy musimy spokojnie naciskaæ marnowaniem czasu
00:53:17:Nieszczeroœci¹, psuciem ludziom radoœci
00:53:20:Z nadziej¹, ¿e pewnego dnia
00:53:22:powstanie sytuacja
00:53:23:w której bêdziemy mogli wytworzyæ
00:53:24:powa¿ny uraz psychiczny
00:53:27:Ale gdy taka sytuacja nadejdzie
00:53:30:Musimy natychmiast j¹ rozpoznaæ
00:53:40:To bardzo mi³e z twojej strony Shaun
00:53:43:¿e zaprosi³eœ pani¹ Ramond i mnie na drinka
00:53:45:Cieszymy siê, ¿e mogliœcie przyjœæ
00:53:46:Czy¿ nie, Beryl?
00:53:47:O tak.
00:53:56:Powiedz pañstwu Ramond ten dowcip
00:53:59:Jaki dowcip?
00:54:00:Ten dowcip, który tak ciê rozœmieszy³.
00:54:01:Nie, nie, nie!
00:54:03:No dalej, ten o jednojajowych bliŸniaczkach.
00:54:05:On nie jest œmieszny.
00:54:06:Jak to? Tarza³eœ siê ze œmiechu!
00:54:09:Jaki to dowcip?
00:54:12:Nie jest zbyt dobry.
00:54:13:I tak go zapomnia³em.
00:54:15:Od jak dawna...
00:54:16:Nie, nie, chcê, ¿eby go opowiedzia³.
00:54:17:On go tak dobrze opowiada.
00:54:19:Na pewno go pamiêtasz!
00:54:20:Nie pamiêtam!
00:54:23:Przypomnê mu.
00:54:29:On œwietnie opowiada dowcipy.
00:54:35:Pêkniecie ze œmiechu.
00:54:38:Dawaj Shaun, pos³uchajmy, poœmiejmy siê
00:54:40:Tak, uwielbiamy siê poœmiaæ
00:54:49:Ach! Mia³em pokazaæ panu Ramond zdjêcia z tañców
00:54:51:Mam je tutaj, poka¿emy je po dowcipie!
00:54:52:Nie ma problemu, ¿eby pokazaæ je teraz.
00:54:54:Nie, nie nie, najpierw chcemy us³yszeæ dowcip.
00:54:55:Poœmiejmy siê! Nie mo¿emy siê doczekaæ.
00:55:03:Nie jest zbyt dobry.
00:55:04:Dalej!
00:55:09:Pewien facet siê o¿eni³
00:55:10:By³ menad¿erem w pewnej firmie
00:55:12:Nie koniecznie!
00:55:13:Mówi³eœ, ¿e by³.
00:55:15:To nie jest wa¿ne!
00:55:21:I o¿eni³ siê z jedn¹ z bliŸniaczek.
00:55:23:Jednojajowych bliŸniaczek!
00:55:25:To jest wa¿ne!
00:55:27:Jednojajowych. Dalej!
00:55:30:I 12 miesiêcy póŸniej
00:55:32:By³ w s¹dzie
00:55:33:W s¹dzie rozwodowym!
00:55:35:Dalej kochanie, potrafisz opowiedzieæ to lepiej!
00:55:38:U¿yj œmiesznego g³osu.
00:55:39:Jakiego œmiesznego g³osu? Potrafisz œmiesznie mówiæ?
00:55:42:Tak, tak!
00:55:45:Wezmê œmieszn¹ czapkê
00:55:48:Nie, nie, zgubi³em j¹.
00:55:50:O nie, jest tu w szufladzie.
00:55:53:Ach, zapomnia³am o nosie!
00:55:55:Beryl! Tylko nie nos!
00:55:58:Proszê kochanie.
00:56:00:A oto œruba.
00:56:03:To tylko chwilka.
00:56:05:Popatrzmy na œrubê.
00:56:08:Nie mogê siê doczekaæ.
00:56:13:On ma œrubê w szyi, kochanie.
00:56:16:Dziwne.
00:56:18:Tak... bardzo zabawne...
00:56:22:Dziêkujê, dziêkujê.
00:56:24:Nie wa¿ne, dalej, opowiedz dowcip.
00:56:28:- W³ó¿ czapkê, mój drogi.|- Nie!
00:56:37:Jest w s¹dzie...
00:56:38:U¿yj smiesznego g³osu.
00:56:39:Dalej, pos³uchajmy œmiesznego g³osu!
00:56:46:Wiêc, by³ w s¹dzie...
00:56:51:Nie staraj siê za bardzo z tym œmiesznym g³osem.
00:57:03:I sêdzia pyta go
00:57:04:Czemu chce rozwodu.
00:57:07:Wiêc on mówi -
00:57:09:Kiedy siostra mojej ¿ony...
00:57:10:BliŸniaczka!
00:57:11:Nie zamierzam siê z tym mêczyæ, nie warto.
00:57:13:No dalej! Musimy to us³yszeæ!
00:57:19:Kiedy siostra mojej ¿ony przychodzi
00:57:22:Wracam do domu
00:57:26:I....
00:57:31:Œpiê z...
00:57:32:Idê do ³ó¿ka z ni¹
00:57:33:przyniosê kawê kochanie
00:57:45:z ni¹...
00:57:48:A nie z ¿on¹...
00:57:53:A sêdzia na to -
00:57:55:Przecie¿ musi byc miêdzy nimi jakaœ ró¿nica!
00:58:00:Na to menad¿er... to jest ten facet mówi
00:58:03:Jasne, w³aœnie dlatego ona chce...
00:58:07:...ja chcê roz....
00:58:09:...rozwodu
00:58:11:W³aœnie dlatego chcê rozwodu.
00:58:16:Bardzo dobre!
00:58:18:Znalaz³ to w playboyu!
00:58:24:Jest ju¿ kwadrans po ósmej. Myœlê, ¿e powinniœmy...
00:58:44:Spece od telewizyjnej ramówki
00:58:45:maj¹ du¿o mo¿liwoœci denerwowania nas
00:58:47:marnowaniem czasu.
00:58:48:Jednym z nich jest zgoda na audycje partii politycznych
00:58:51:Innym zezwalanie lunatykom na komentowanie meczów pi³karskich
00:58:56:Jednak ¿aden z nich nie mo¿e równaæ siê
00:58:58:z talk-show w stylu œródatlantyckim
00:59:03:Tutaj szczera i ponadczasowa wiernoœæ
00:59:05:telewizyjnym osobowoœciom
00:59:07:³¹czy siê z koniecznoœci¹ produkcji
00:59:09:naprawdê taniego programu.
00:59:12:Panie i Panowie! Oto wieczór z Melem Koszmarem!
00:59:19:Dziœ wieczór!
00:59:23:Waszym gospodarzem!
00:59:29:Jak zwykle!
00:59:34:W³aœnie on!
00:59:39:Wasz mistrz ceremonii!
00:59:45:Tylko wasz!
00:59:50:Mel!
00:59:54:Kosz!
00:59:59:ma!
01:00:03:r!
01:00:23:Dziêkujê bardzo!
01:00:26:Jesteœci piêkni!
01:00:37:Móg³bym was zjeœæ ³y¿k¹.
01:00:39:Panie i Panowie, mamy dla was dziœ cudowny program,
01:00:42:bardzo dla nas ekscytuj¹cy
01:00:45:I mamy dla was bardzo, bardzo cudownych goœci
01:00:49:Naprawdê cudownych goœci
01:00:51:Oraz bardzo porz¹dne istoty ludzkie.
01:00:56:Prawdziwie rzeczywistych ludzi
01:00:57:I bêdzie dla was przywilejem
01:00:59:oraz moim
01:01:00:by spotkaæ ich
01:01:02:tutaj
01:01:03:dziœ wieczór
01:01:05:w moim programie
01:01:08:waszym programie
01:01:17:Kilku naprawdê cudownych goœci
01:01:20:wspania³e
01:01:21:panie i panowie
01:01:22:bardzo rzeczywiœci i prawdziwie, cudownie prawdziwie rzeczywiste
01:01:24:istoty ludzkie
01:01:26:Niewiarygodnie
01:01:27:i rewelacyjnie dobroduszni ludzie
01:01:31:Og³upiaj¹co szczere
01:01:33:i sercoœciskaj¹co rzeczywiste antropoidy
01:01:39:Prawdziwie bardzo cudowni
01:01:41:I cieszê siê
01:01:42:I szczycê siê tym, ¿e siê cieszê
01:01:44:I cieszê siê, ¿e siê szczycê tym,
01:01:46:¿e moim pierwszym goœciem jest
01:01:48:ten cudowny goœæ
01:01:51:I musicie pañstwo wiedzieæ,
01:01:53:¿e jest bardzo dobrym, bliskim i drogim
01:01:56:kumplem moim i mojej ¿ony Eleonory
01:01:59:I naszej czwórki dzieci
01:02:00:I dwójki bardzo rzeczywistych kotów.
01:02:03:I naszego prawdziwie bardzo szczerego psa
01:02:14:Nie wiedzia³em, jak to przyjmiecie
01:02:17:A zatem, Panie i Panowie, jest dla mnie
01:02:19:ogromn¹ przyjemnoœci¹ i przywilejem
01:02:25:Przedstawiam osobê z pierwszego miejsca
01:02:27:mojej listy przyjemnych ludzi
01:02:30:T¹ wielk¹ gwiazdê i prawdziwie cudownego faceta
01:02:33:Gig Sanders
01:02:57:Gig - to by³o œwietne.
01:03:00:Proszê pañstwa, oklaski dla
01:03:02:Giga Sandersa!
01:03:11:Ta bezwzglêdna koncentracja na samym sobie
01:03:13:jest skuteczn¹ metod¹ denerwowania
01:03:15:szeroko stosowan¹ przez kobiety
01:03:17:Mój przyjaciel zademonstrowa³ mi to kiedyœ
01:03:19:na du¿ym przyjêciu
01:03:20:Stoj¹c na œrodku pokoju powiedzia³ bardzo g³oœno -
01:03:22:'Problem z kobietami polega na tym,
01:03:24:¿e zawsze wszystko bior¹ do siebie'
01:03:26:Na to cztery kobiety natychmiast odpowiedzia³y -
01:03:28:'Ja nie!'
01:03:31:Oczywiœcie, nie tylko kobiety
01:03:32:s¹ ca³kowicie zajête sob¹
01:03:41:TEMAT - przyjacielska debata nad kontrowersyjnym problemem
01:03:45:W tym tygodniu Julian Travellian
01:03:46:rozmawia z dr Romboidem Koziobudk¹
01:03:48:Na temat swobody wypowiedzi
01:03:51:Dobry wieczór.
01:03:53:Doktorze Koziobudko, to o co chcia³bym zapytaæ na pocz¹tek -
01:03:56:Czy uwa¿a pan, ¿e mamy w tym kraju swobody wypowiedzi?
01:04:01:Ja zawsze...
01:04:02:Lub - by sformu³owaæ to inaczej -
01:04:03:Czy uwa¿a pan, ¿e w tym kraju mamy swobodê wypowiedzi?
01:04:08:...by sparafrazowaæ -
01:04:10:Czy uwa¿a pan, ¿e swobodê wypowiedzi mamy w tym kraju?
01:04:12:... albo jeszcze inaczej
01:04:14:Czy uwa¿a pan, ¿e mamy swobodê wypowiedzi w tym kraju?
01:04:17:O to mi chodzi.
01:04:19:Tak, rozumiem.
01:04:21:Powinienem dodaæ, ¿e "swobodê"
01:04:23:rozumiem jako brak ograniczeñ
01:04:25:a "wypowiedŸ" jako czynnoœæ mówienia
01:04:27:A "w tym kraju" jako, oczywiœcie Wielk¹ Brytaniê
01:04:30:Rozumiem.
01:04:31:i Pó³nocn¹ Irlandiê
01:04:33:I wyspy kana³u La Manche.
01:04:34:Tak tak.
01:04:35:Ale oczywiœcie bez Wysp Normandzkich
01:04:37:Zrozumia³em pytanie.
01:04:39:Bêdzie proœciej jak zapytam inaczej.
01:04:40:Proszê proszê!
01:04:41:...jak ludzie odczuwaj¹...
01:04:45:Znam pytanie pytanie!
01:04:52:Znam znam znam
01:05:06:lub nie
01:05:08:ja?
01:05:11:Chce pan wiedzieæ co myœlê?
01:05:12:Tak.
01:05:14:Naprawdê?
01:05:18:Ja...
01:05:21:Zapomnia³em pytania!
01:05:23:Pyta³em, czy swoboda wypowiedzi
01:05:25:Pamiêtam!
01:05:27:...czy to tylko iluzja czy rzeczywistoœæ...
01:05:29:Znam, znam pytanie!
01:05:32:Przysiêgam, ¿e znam pytanie!
01:05:38:W Bo¿e imiê pozwól mi mówiæ!
01:05:43:Znam pytanie!!!!
01:05:48:Zamknij siê! Zamknij siê!
01:05:52:Ja nie chcia³em tu przychodziæ!
01:05:53:Ty mnie zaprosi³eœ!
01:05:55:Wychodzê! Wychodzê!
01:05:57:Dobranoc! Dobranoc!
01:06:00:...sprawa dotycz¹ca dziœ nas wszystkich.
01:06:05:Chcia³em powiedzieæ, ja zawsze czujê
01:06:08:pewne ograniczenia w tej wolnoœci wypowiedzi
01:06:12:s¹ potrzebne w prawie karnym
01:06:14:wzglêdem obelg, bluŸnierstw...
01:06:24:...lub nie, jak to mo¿e siê zdarzyæ.
01:06:26:Pamiêtaj¹c zawsze, ¿e cenzura,
01:06:29:ograniczanie czyjejœ swobody wypowiedzi
01:06:35:mo¿e prowadziæ do aktów przemocy
01:06:36:chocia¿ ja osobiœcie w to nie wierzê...
01:06:42:Jednak... widzimy... na... to... dowód.
01:06:56:Zatem, ja myœlê, ¿e swoboda wypowiedzi...
01:06:58:Niestety, min¹³ czas przeznaczony na dzisiejszy program...
01:07:08:JAK DENERWOWAÆ LUDZI
01:07:28:Scenariusz
01:07:32:Dodatkowe materia³y
01:07:36:Charakteryzacja|Garderoba
01:07:43:Zdjêcia|DŸwiêk|Oœwietlenie
01:07:44:Projekt
01:07:49:Producent
01:07:52:Re¿yseria
01:07:55:Dobranoc drogie Dziubdziaki
01:07:58:>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisów <<<<<<<<